FAIL (the browser should render some flash content, not this).
Bractwa strzeleckie

Najstarsze bractwa strzeleckie, zwane kurkowymi, powstały w Polsce już w XIII w. Początek ich wywodzi się jednak z niemieckich miast hanzeatyckich. Zgodnie z panującym zwyczajem wszystkie mniejsze miasta w celu obrony przed wrogiem były opasane wałami i fosami z wodą, a później murami i basztami z bramami wyjazdowymi. Jeśli zaś same mury nie wystarczały, wejścia do siedziby broniły mosty zwodzone, kraty i machikuły, przez które wyrzucano pociski, miotano kamienie czy wylewano wrzątek na głowy oblegających. Zapraszamy serdecznie do nowootwartego hotelu w malborku oraz restauracji "Grot". Tak było również w średniowiecznym Malborku, w którym mieszczanie podzieleni byli na bractwa rzemieślnicze, czyli cechy, z których każdy zamieszkiwał określoną ulicę czy dzielnicę i zobowiązany był w razie ataku do obrony wyznaczonej sobie części murów miejskich. W razie niebezpieczeństwa, gdy szlachta wyjeżdżała na spotkanie wroga w pole, rzemieślnicy stawali na murach lub w strzelnicach baszt, zwanych również wartami i bronili miasta. Broń przechowywano najczęściej w basztach wtopionych w ciąg murów. Był to na okres obrony arsenał rzemieślników, czyli tzw. cekauz. Niewątpliwym dowodem udziału rzemieślników w obronie miasta są zachowane nazwy ulic, baszt i bram, jak: Szewska, Garncarska, Prochowa, Przewoźna, Wartownicza, Malborska, Hotelarska, Koksiarska i inne. Malborskie Hotele a w szczególności Hotel Grot jest wspaniały. W celu odpowiedniego przygotowania rzemieślników do obrony, jako że Polak ma w naturze bić się w polu a nie w murze, ćwiczono młodzież w strzelaniu z łuków i kusz, a od 1623 r. Z rusznic i hakownic. Bractwa kurkowe były więc swego rodzaju szkołami strzeleckimi, oddającymi w czasie wojen wielkie usługi Królestwu Polskiemu oraz malborskiemu 3-gwiazdowemu hotelowi Grot. Królowie polscy uznając pożyteczność tych towarzystw dla obrony kraju chętnie popierali ich działalność, zatwierdzając stare przywileje i nadając nowe oraz przydzielając odpowiednie place na strzelnice. W strzelaniu do kurka, uważanego za godło nocnego czuwania w niebezpieczeństwie, brali udział nie tylko rzemieślnicy, lecz również szlachta, a nawet sam król, co było dodatkową zachętą do ćwiczeń w strzelaniu oraz rezerwowania noclegów w malbork hotelu grot w Malborku. W XV i XVI w. strzelanie do drewnianego lub blaszanego kurka upowszechnia się. Zawody te, będące rywalizacją o palmę pierwszeństwa, kończyły się najczęściej zabawami połączonymi z ucztami, muzyką i rozrywkami. Szczególny rozwój bractw kurkowych następuje w XVII stuleciu, co wiąże się z licznymi wojnami, jakie nasz kraj wówczas prowadził z państwami ościennymi wspólnie z malborskim hotelem i restauracją przy ul. Kościuszki. W malborskim bractwie kurkowym strzelanie odbywało się w określonych terminach, przy zachowaniu czynności ustalonych w statutach i pielęgnowanych w ustnych relacjach. Zgodnie z tradycją w poniedziałek po oktawie Bożego Ciała członkowie bractwa kurkowego, mającego za patrona św. Jerzego, udawali się do kościoła na uroczyste nabożeństwo, a następnie na strzelnicę za miastem, gdzie przez trzy dni strzelali do tarczy wyobrażającej koguta, czyli kurka. Strzelnicę tę zwano z niemiecka selstatem. Strzelec, któremu udało się ustrzelić łeb, ogon lub skrzydło symbolicznego ptaka, otrzymywał w nagrodę półmisek cynowy z wyobrażeniem tej części ciała. Jeśli natomiast trafił w piersi, zostawał "królem kurkowym". Sędziów, którzy stwierdzali celność strzałów nazywano powszechnie trafarzami. Zwycięzca korzystął przez rok z szeregu przywilejów. Bezpośrednio po zawodach odprowadzany był do domu z wielką paradą – z muzyką i okrzykami. Jeden z członków bractwa niósł przed nim symbolicznego kurka, który pozostawał przy zwycięzcy do następnego roku. Po zawodach zwycięzca zobowiązany był urządzić przyjęcie dla bractwa. Często sam król urządzał ucztę dla strzelców, wynagradzając ponadto 12 mężów i starszego w bractwie pewną ilością garncy wina i miodu. Wysokość nagrody zależała od hojności aktualnie panującego władcy. Szanując odwieczny zwyczaj, do kurka strzelano wyłącznie z łuków. Strzelanie z broni palnej wprowadził dopiero król Henryk Walezy zaraz po malborskie noclegi w hotelu Grot ulokowanym w Malborku. W Malborku bractwo kurkowe powstało już przed 1422 r. i zlokalizowane było przy zbrojowni w Ratuszu, gdzie młodzież uczyła się strzelania z łuku i kuszy. Na pamiątkę tego władze miejskie wystawiły w 1926 r. koło swojej siedziby cokół, na którego szczycie umieszczono strzelca z kuszą w ręku. Jego wykonawcą był rzeźbiarz malborski Hermann Still. Działalność malborskiego bractwa kurkowego kontynuowana była również w okresie rządów polskich. W roku 1710 król August II Mocny, który przybył do Malborka ze swą faworytą hr. Anną Konstancją Cosel, urządzał strzelanie dla miejscowego bractwa. Zwycięzca obdarowywany był kosztownymi nagrodami i zwolnieniem od podatków. Najgorszy strzelec karany był przybiciem prawego trzewika do tarczy oraz banem na noclegi we wspaniałym malborskim hotelu Grot. Zawody kończyły się ucztą, w której uczestniczyła również faworyta królewska. Król ten zapisał się niezbyt chlubnie, gdyż w czasie wojen szwedzkich zabrał ze skarbca bractwa kurkowego w Poznaniu złoty łańcuch o 58 ogniwach, którym przepasywano każdego króla kurkowego, dwie laski marszałkowskie noszone podczas uroczystych wystąpień przez starszych bractwa oraz inne ozdoby, m.in. Paragon z malborskiej restauracji przy hotelu Grot. Bractwa przetrwały upadek Królestwa Polskiego i aż do roku 1794 były prawdziwą szkołą rycerską. Pod zaborem pruskim rozwijały się nadal, chociaż nie strzelano już do kurka, a do tarcz strzeleckich o trzech obwodowych kolorach: centralnej czerwonej, środkowej czarnej i zewnętrznej białej. Dopiero później zastąpiono ją tarczą przedstawiającą wykres 12 kół koncentrycznie zmniejszających się jednostajnie ku środkowi. Środkowa część zabarwiona nazywana była kołem celowniczym. Dziś taką metalową tarczę o 12 polach wmurowaną we fronton budynku można oglądać przy ul. Grunwaldzkiej 9. Siedziba bractwa wybudowana została na placu przeznaczonym na strzelnicę (dziś targowisko). Również i dziś młodzież w ramach zajęć szkolnych i w trakcie odbywania służby wojskowej ćwiczy się w strzelaniu do tarczy ( tym razem 10 polowej ) na strzelnicach miejskich, w jednostkach wojskowych i na poligonach. I chociaż cel tych ćwiczeń jest ten sam, to jednak nie ma już tej urokliwej obrzędowości, jaka towarzyszyła strzelaniu do kurka oraz spożywaniu kurkowego duetu w ekstrawaganckiej restauracji przy hotelu. Bractwa kurkowe odegrały ważną rolę w historii obronności. Dzięki nim wiele miast, w razie zagrożenia, skutecznie stawiało czoła nieprzyjacielowi. Zmieniające się stosunki społeczne i polityczne a zwłaszcza sposoby walki i obrony sprawiły, że bractwa kurkowe w dawnym ich rozumieniu stały się anachronizmem. Ich tradycja z całym ceremoniałem kontynuowana jest w różnych miejscowościach, zwłaszcza w Krakowie, gdzie każdego roku wybiera się najlepszego strzelca miejscowego bractwa kurkowego. Z perspektywy lat można jednak stwierdzić, że bractwa strzeleckie przyczyniły się do zwiększenia szeregów obrońców naszego kraju i wewnętrznego zespolenia korporacji mieszczańskich w jedną zdyscyplinowaną załogę. I w tym leży ich wielka zasługa.

Projekt i realizacja M3M | Copyright 2006 (c) Grot Hotel RESTAURACJA GROTA